Hrubieszów bliżej Troi Drukuj
czwartek, 29 kwiecień 2010
image_002.jpg
Homera  Iliadę i Odyseję  jako studenci I roku historii  KUL czytaliśmy obowiązkowo pod koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.... o  Troi, i pięknej Helenie  na zajęciach z Historii Starożytnej u prof.  KUL Edwarda Zwolskiego. Nie przypuszczałem, że  trzydzieści lat później po Polsce będzie wędrować wystawa:” Troja. Sen Henryka Schliemanna”. Trzeba było odkryć archeologa-pasjonaty pod koniec XIX wieku, by  wymysły ojca poezji  epickiej Homera uznać za rzeczywistość. Obecnie w Hrubieszowie na kresach Unii Europejskiej, a blisko granicy ukraińskiej są prezentowane odkryte skarby Troi przez  Niemca Schliemanna.

Nie po raz pierwszy historia pokazuje, że pasje wybitnych ludzi narodziły się w dzieciństwie. Tak też było w przypadku małego Henryka Schliemanna (ur. 6 I 1822 w Neubukow w Niemczech).
image_005.jpgSkąd się wzięło jego zainteresowanie Troją i jej bohaterami?  W wieku 7 lat otrzymał od ojca pod choinkę prezent „Ilustrowaną historię świata” Jerrera, w której największe wrażenie wywarła na nim rycina przedstawiająca pożar Troi - wspominał późniejszy odkrywca, to wówczas postanowił  odnaleźć to miasto. Jako dziewięciolatek bawił się z dziecięcą miłością w „wykopaliska archeologiczne”. Fascynacja historią starożytną, marzenia o wyprawach archeologicznych  były siłą napędową jego życia.  Już jako dorosły  człowiek, kiedy zdobył majątek mógł sobie pozwolić na  realizację tego co niemożliwe, a później okazało  się bardzo realne. W wieku czterdziestu dwóch lat odbył podróż dookoła świata. Odwiedził w tym czasie Egipt. Chiny, Japonię, Kubę Meksyk i Amerykę Północną i Środkową. a następnie osiadł w Paryżu. W latach 1866-1870 studiował na paryskiej Sorbonie literaturę i języki obce. Miał talent do języków i władał angielskim, francuskim, portugalskim, włoskim, hiszpańskim, rosyjskim, holenderskim, łacińskim, greckim, starogreckim, polskim, arabskim..W 1868 wyjechał po raz pierwszy do Grecji – przez Peloponez i Troadę dotarł do Itaki. Tutaj ożenił się po raz drugi z Greczynką ( pierwsza żona była Rosjanką )Trzeba podkreślić,że Henryk Schliemann nie był z wykształcenia ani archeologiem, ani tym bardziej uczonym. Uparty amator  z niezwykła pasją  dwudziestoletniego poszukiwania Troi. zawierzył Homerowi, którego poezja była  „ swego rodzaju GPS-em”, inne źródła  historyczne też go w tych poszukiwaniach utwierdzały. Rozpoczął swe badania w północno-zachodniej Turcji w 1870 roku. Okazało się, że istotnie to starożytne miasto  jest położone w Troadzie u zachodnich wybrzeży Azji Mniejszej  nad rzeką Skamander,.Obecnie  stanowisko archeologiczne w Turcji w pobliżu wsi Tevfikiye w prowincji Canakkale. Troje odkopał przy współpracy archeologa Wilhelma Dörpfelda
odsłonili 9 warstw mitycznej Troi .Dzisiaj badania wykazały, że tych warstw jest znacznie więcej.
Naukowcy z niedowierzaniem przyjmowali jego powrót do Berlina, kiedy przywiózł prawdziwe „Skarby króla Priama”(tak je „ochrzcił”) - kolekcja złotej biżuterii,srebrnych waz i pucharów, broni z brązu.. Po II wojny światowej, skarby wylądowały jak łup wojenny w Związku Radzieckim znajdują się obecnie w Muzeum Puszkina w dziale numizmatyki  w Moskwie. Zaś w 1998 roku Duma rosyjska podjęła dziwną uchwałę - "legalizując" ten stan? -obchodząc prawo międzynarodowe
W Berlinie pozostała tylko kopia biżuterii wykonana z pozłacanego srebra, którą i my, po raz pierwszy, możemy oglądać na wystawie w Muzeum im. Stanisława Staszica w Hrubieszowie 400 eksponatów . „Skarb Priama" liczył około 9 tysięcy   (dokładnie 8883) przedmioty ze złota i srebra i miedzi. To jeden z największych skarbów kultury ludzkości wywieziony podstępnie  z Turcji. Dzisiaj  jest przedmiotem sporu Turcji, Niemiec i Rosji,
Pomysłodawcą całego przedsięwzięcia „Troja -Sen Henryka Schliemanna”  jest prof. Andrzej Kokowski, dyrektor Instytutu Archeologii UMCS. Dzięki jego kontaktom, i uznaniu dla lubelskiej Archeologii Muzeum w Berlinie wypożyczyło nieodpłatnie swoje zabytki.
Jerzy Jacek Bojarski

< Poprzedni   Następny >
Kopiowanie zamieszczonych materiałów i ich wykorzystywanie bez zgody autorów jest zabronione 2002 - 2010. Wszystkie prawa zastrzeżone Niecodziennik Biblioteczny.