Powrót Niecodziennika do celi klasztornej Panien Wizytek Drukuj
piątek, 27 wrzesień 2013
image_013.jpgPo czterech latach twórczej „tułaczki” po Lublinie bibliotecznym Niecodziennik  powraca do zabytkowego gmachu, dawnego klasztoru powizytkowskiego przy ul. Peowiaków 12 w Lublinie. Wtorek to ostatni dzień pobytu na Filii nr 28 przy ulicy Nadbystrzyckiej 85.  Czasopismo biblioteczne miało tutaj swoją siedzibę  przez ostatnie dwa lata. Wcześniej w Filii nr 31 na ul. Nałkowskich.
Pożegnań nie lubię, ale też i nie powiem,  - jak Jan Paweł II - „żal odjeżdżać”, bo idę  na swoje i nowe, choć smutnawo mi i nieswojo. Panie pewnie zadowolone, że pozbywają się „gościa nadprogramowego”. Przyzwyczaiłem i z żyłem się z tym miejscem.


image_006.jpgDwa biurka, skaner, drukarka. Zapachy obiadów codziennie z góry po rurach się sączą. Klimat pudełek z kasetami. Lastriko szare. Okna wysoko. Wrosłem w to miejsce niecodzienne i bardzo zwykłe - jak ja. Parking zawsze dostępny i bliskość domu. Raptem  dwa kilometry. Warunki skromne, ale odwiedzali mnie tutaj wspaniali artyści: Michał Hochman-piosenkarz; Tadeusz Mysłowski - malarz, grafik, rzeźbiarz, autor instalacji, fotografik. Mieszkaniec Nowego Jorku i Lublina. To on  jest bohaterem filmu biograficznego -  „Rozpoczęło się w Piotrkowie Z prywatnego archiwum pamięci opowiada Tade Myslowski „
Byli goście z Żółkiewki: Prorektor Politechniki Lubelskiej – prof.  dr hab. inż. Andrzej Wac-Włodarczyk oraz Bohdan Kiełbasa -  Prezes Regionalnego Towarzystwa Przyjaciół Żółkiewki. To w Olchowcu i w Żółkiewce miały miejsca wernisaże Benka Homziuka i pokaz filmu piszącego te słowa „Olchowiec się budzi”.
     Tutaj zmontowany został pierwszy teledysk biblioteczny: „Tak jak malował Pan Chagall”  – śpiewa Michał Hochman , a nakręcony w bóżnicy Chewra Nosim przy współpracy Tadeusza Mysłowskiego.
Ostatnio miałem zaszczyt gościć w swoim gabinecie prodziekana Wydziału Artystycznego UMCS prof. Mariusza Drzewińskiego. Artystę malarza. Obejrzeliśmy wspólnie materiały do filmu jaki o nim powstaje.
    Jestem już spakowany. W poniedziałek lub wtorek odłączenie komputera od sieci przez informatyka - Pawła Gziuta. Wracam do Centrum Działań Artystycznych, do „klasztoru Panien Wizytek”, do swojej  trzy osobowej celi klasztornej na pierwszym piętrze - pokój 106 H, pod skrzydła dyrekcji Miejskiej Biblioteki Publicznej.Słowa "Memento mori" (łac. pamiętaj o śmierci) w klasztorze zawsze nabierają innego kontekstu. Po prostu: czas ucieka wieczność czeka czyli marsz w dobrym kierunku. Dziękuję Paniom z Filii za gościnę i za dwuletnią współpracę. Proszę wybaczyć mój niezawiniony pobyt.Kończy się jak dobra powieść.
Sam jestem ciekaw nowego miejsca?
Do zobaczenia w świeżo oddanych zabudowaniach Klasztoru Kultury .
Podaję nr telefonu Samodzielne stanowisko d/s Wydawniczych 81-466-62-54
Jerzy Jacek Bojarski
image_015.jpg
stanowisko pracy: mapa "Bruno Schulz i Drohobycz", nad monitorem fotografia z Andrzejem Wajdą...cichym patronem moich "poczynań filmowych"
image_007.jpg
fot. Magda Opalka
image_012.jpg
Michał Hochman przy monitorze ogląda film wspomnieniowy - "Konik na biegunach"
image_014.jpg
Od lewej stoją - Panie bibliotekarki z filii nr 28 MBP - Maria Poręba (kierownik filii ), Michał Hochman, Iwona Rogala, Maria Setnik
image_001.jpg
image_002.jpg
image_003.jpg
image_004.jpg
image_005.jpg
Pani Magda Opalka z czytelni dziecięcej
image_010.jpg
image_008.jpg
image_009.jpg
Odlotowa załoga Filii nr 28 na pierwszym planie:
 Maria Poręba, Beata Gryka, Iwona Rogala, Magda Opalka, Maria Setnik
< Poprzedni   Następny >
Kopiowanie zamieszczonych materiałów i ich wykorzystywanie bez zgody autorów jest zabronione 2002 - 2010. Wszystkie prawa zastrzeżone Niecodziennik Biblioteczny.