Słowo o filmie Jerzego Jacka Bojarskiego i Małgorzaty Nikodemowicz Drukuj
poniedziałek, 15 maj 2017
image_002.jpgDnia 5 maja 2017 roku  grupa przyjaciół związana z wybitnym kompozytorem śp. Andrzejem Nikodemowiczem była świadkiem niezwykłego wydarzenia. Mianowicie w budynku Miejskiej Biblioteki Publicznej w Lublinie odbyła się kolaudacja filmu zatytułowanego Andrzej Nikodemowicz znany i nieznany, autorstwa oddanego przyjaciela profesora Nikodemowicza – Jerzego  Jacka Bojarskiego, oraz córki Profesora Małgorzaty Nikodemowicz. Film zrealizowany z wielką pasją i poświęceniem ukazuje prawdziwe oblicze kompozytora, który jawi się nie tylko jako nieszablonowy twórca muzyki, lecz także jako wszechstronny artysta, obdarzony niezlicznymi talentami, których starczyłoby dla co najmniej kilku osób.

fot. Jerzy Jacek Bojarski, Piotr Tokarczuk

image_006.jpgPowszechnie wiadomo, że kompozytor wychowywał się w duchu sztuki, gdzie z racji zawodu ojca architekta i malarza, muzyka przeplatała się z architekturą i plastyką. Jednak dla wielu przyszłych widzów osobowość Andrzeja Nikodemowicza za sprawą filmu będzie odkryciem, albowiem ukazał on wizerunek kompozytora z tej drugiej, nieoficjalnej, bardziej osobistej strony.
Pomijając fakt, że  autorzy filmu wydobyli na światło dzienne całkowicie archiwalne już materiały, zaskakującym jest   jak wielki dystans miał do siebie kompozytor. Dla mnie osobiście odkryciem był talent komediowy Andrzeja Nikodemowicza, który został ujawniony w filmie nakręconym przez samego Nikodemowicza w 1975 r. (w świetny sposób „zaaranżowany” wedle konwencji reliktu PRL – Kroniki filmowej), w którym kompozytor był jednocześnie autorem scenariusza, reżyserem, aktorem i kompozytorem muzyki, skądinąd niezwykle dopasowanej do charakteru akcji i psychologicznego portretu głównego bohatera. Kompozytor odgrywa tu rolę niesfornego ojca, mającego kłopot z... alkoholem. W narracji towarzyszy mu, nb. w świetnie zagranej roli,  jego syn Jan. Widz w tym rodzajowym duecie przeniesiony został do klimatu filmów Charliego Chaplina.
Jestem przekonana, że nie ma wśród kompozytorów XX i XXI wieku osobowości o takim talencie aktorskim, który dodatkowo bez obaw o „naruszenie wizerunku” poważnego współczesnego twórcy, zdecydowałby się na taką ekstrawagancję. Wiadomą rzeczą jest, że Andrzej Nikodemowicz miał wielkie poczucie humoru, które jest wielokrotnie eksponowane w fabule filmu , ale fascynująca jest łatwość przechodzenia w tak odmienne życiowe role, które uwidacznia film.
image_004.jpgProjekcji obrazu towarzyszą niektóre utwory Nikodemowicza, w tym jeden z przepięknych duetów na flet i fagot (5 Dialogów na flet i fagot; 1964), prezentowany podczas czwartej edycji lubelskiego festiwalu muzyki współczesnej „Andrzej Nikodemowicz – czas i dźwięk”, w znakomitym wykonaniu instrumentalistów Filharmonii Lubelskiej. Wartością filmu są wypowiedzi różnych przedstawicieli lubelskiego środowiska muzycznego na temat twórczości Nikodemowicza oraz roli, jaką zmarły kompozytor odegrał w życiu muzycznym Lublina.

Miejmy nadzieję, że ten poruszający film, który staraniem Jerzego Jacka Bojarskiego i Małgorzaty Nikodemowicz, pokazał jak niezwykłym i intrygującym twórcą był Andrzej Nikodemowicz, przyczyni się do zwiększenia zainteresowania sylwetką samego kompozytora i jego muzyką, nie tylko w Polsce lecz również w Europie Zachodniej.

Ewa Nidecka 
Rzeszów, 12 maja 2017

image_001.jpg
foto Beata Wijatkowska
Od lewej stoją:
Piotr Tokarczuk, Krzysztof Korona, Urszula Korona, Alfred M. Wierzbicki, Benek Homziuk, Mariusz Dubaj, ks.bp Mieczysław Cisło, Teresa Księska-Falger, Ryszard Heliasz, Iwona A. Siedlaczek, Ewa Nidecka i Jerzy J. Bojarski
image_003.jpg
foto Beata Wijatkowska
image_006.jpg
image_007.jpg
image_008.jpg
image_009.jpg
image_010.jpg
image_011.jpg
image_013.jpg
dr Ewa Nidecka Uniwersytet Rzeszowski
image_015.jpg
image_016.jpg
image_022.jpg
image_017.jpg
image_020.jpg
image_021.jpg
image_018.jpg


                              
< Poprzedni   Następny >
Kopiowanie zamieszczonych materiałów i ich wykorzystywanie bez zgody autorów jest zabronione 2002 - 2010. Wszystkie prawa zastrzeżone Niecodziennik Biblioteczny.