Na Kociej elewacji Jarek Koziara pracowity jak pszczoła, twórczy i zwinny jak Kot... Drukuj
piątek, 30 czerwiec 2017
image_013.jpgTo genialne i nietuzinkowe upamiętnienie Andrzeja Kota w Lublinie zawdzięczamy Jarkowi Koziarze. Uroczyste odsłonięcie elewacji - memento Andrzeja  strzał w dziesiątkę. Wyrazem nawiązywało do lubelskich staromiejskich elewacji. Na „dziesiątkę” PRL-u, a faktycznie w trzecią rocznicę, bo PRL zaistniał od 1952 roku  Lubelskie Stare Miasto zostało fasadowo odpicowane i pojawiły się sgraffiti wybitnych Lublinian i okołolublinian. To zapewne podchwycił lubelski Artysta kształcony w Pszczelej Woli na pszczelarza. Piszę o tym dlatego,że Jarek zna pracę pszczół jak mało kto wśród artystów. Mentalność trutnia jest mu obca.
fot. Jerzy Jacek Bojarski
image_007.jpgJeszcze niedawno  na wernisażu Zdziska Beksińskigo zbierał podpisy pod swoim pomysłem, a w środę to wszystko stało się ciałem. To na tych rusztowaniach uwijał się  jak pszczoła. Tu nie było nic przegadanego. Był pomysł! Kto wymyślił -  ten zrealizował! I to jeszcze jak!  Proste. Zamiast wina mleko serwowała Elżbieta Cwalina. Toast pod  mleko. Jarek ze sprężystością kota wznosił się po rusztowaniach. W ręce nożyczki. Odcinał to co zasłaniało, by odkryć przed nami  ogrom swojej pracy i elewację memento Andrzeja KOTA. To była uroczystość, której Andrzej by się nie powstydził. Lublin ma nową galerie pod chmurą czynną jak stacje  benzynowe przez całe 24 godziny na dobę. Warto podkreślić, że wstęp do galerii za darmo.700-lecie Lublina pokazało tym razem twarz KOTA a może i pyszczek?
Jerzy Jacek Bojarski
image_004.jpg
image_002.jpg
image_005.jpg
Ewa i Jarek

image_006.jpg
image_001.jpg
image_008.jpg
image_011.jpg
Elżbieta Cwalina
image_012.jpg
image_013.jpg
image_014.jpg
image_019.jpg
image_015.jpg
image_018.jpg
image_020.jpg
image_021.jpg

< Poprzedni   Następny >
Kopiowanie zamieszczonych materiałów i ich wykorzystywanie bez zgody autorów jest zabronione 2002 - 2010. Wszystkie prawa zastrzeżone Niecodziennik Biblioteczny.