Od redakcji Drukuj
środa, 14 listopad 2007
Jerzy Jacek Bojarski (obraz namalował i fot Andrzej A.Widelski)Drodzy Czytelnicy!

Do Państwa rąk trafia pierwszy numer „Niecodziennika Bibliotecznego”, pisma Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Hieronima Łopacińskiego, któremu towarzyszyć będzie płyta DVD z filmem Proboszcz Majdanka, w reżyserii Grzegorza Linkowskiego, przeznaczona bezpłatnie tylko dla bibliotek szkolnych. Niespodzianką będzie mała wkładka w języku brajla, mówiąca o zbiorach fonicznych w bibliotece, szkole dla słabowidzących,  przy ul. Hirszfelda i Radio Lublin.
Jerzy Jacek Bojarski
(obraz namalował i fot Andrzej A.Widelski)

Pismo jest  zupełnie nowe w treści i formie, aczkolwiek tradycją nawiązuje do „Niecodziennika”, który ukazywał się  w 2003 roku (sześć numerów). Chcemy służyć bibliotekom, promować  czytelnictwo, autorów i  książki oraz wydawnictwa.
Ten numer przybliży nam pracę w 31 filiach MBP, wskaże inne lubelskie biblioteki. Przedstawi sylwetkę lubelskiej poetki Edy Ostrowskiej, która obchodzi jubileusz trzydziestolecia pracy twórczej. Znajdziemy w nim przedstawienie  sylwetki uznanego i nagrodzonego „małym noblem” artysty Zdzisława Witwickiego, a także wspomnienie prof. Andrzeja Nikodemowicza  o spotkaniach z Janem Pawłem II. Wiele miejsca poświęcimy Wincentemu Polowi – poecie, geografowi, krajoznawcy, z racji ogłoszenia roku polowskiego. Opowiemy o naszym dobrodzieju Hieronimie Łopacińskim w setną rocznicę istnienia biblioteki. Paweł Próchniak napisał świetną recenzję „Scirptoresa” nr 30 poświęconego naszemu  miastu i poecie Józefowi Czechowiczowi. Przeczytamy też wywiad Moniki Szabłowskiej z ostatnim uczniem Brunona Schulza z Drohobycza Alfredem Schreyerem, który odwiedził nasze miasto, dając przepiękny koncert śpiewu i gry na skrzypcach. Poznamy  tekst abpa Józefa Życińskiego, żegnającego naszego patrona księdza Jana Twardowskiego. Są jeszcze inne ciekawe rzeczy, o których warto przeczytać.
 Lublin znalazł się na liście Dziedzictwa Kulturowego, oraz uzyskał tytuł Pomnika Historii. Podjęliśmy współpracę  z Radiem Lublin,  naszym partnerem  medialnym, by budować nową mentalność, jakby sposób myślenia  i działania obywatelskiego na temat: Lublin 2016 - Europejską Stolicą Kultury. Chcemy dotrzeć do młodzieży przez szkoły,  by to ona nas edukowała, wskazując miejsca, wydarzenia i ludzi – pokazywała dlaczego właśnie Lublin winien zostać tą stolicą. Taka współpraca  napawa optymizmem.
Pełnomocnikowi ds. Kultury Dariuszowi Jachimowiczowi winniśmy  pomóc w staraniach  by Lublin został „środkiem kulturalnej Europy”. Jest u nas krótko, a już się w naszym mieście zakochał.
Od 2003 roku zmieniło się wiele. Zmarł   nasz duchowy patron, poeta - ksiądz Jan Twardowski, od którego świadomie zapożyczyliśmy nazwę czasopisma                    „Niecodziennik”.  Także Władek Panas „widzący Lublin” ma swój pośmiertny Zaułek na Starym Mieście. Wspierają nas inaczej.
    Wierząc w świętych obcowanie, wierzę także, w realizacje konkretów, na przykład w budowę nowoczesnej biblioteki – mediateki. Wierzę też w widzenie spraw kultury przez włodarzy miasta, oraz przez Komisję Kultury i Ochrony Zabytków na poziomie 3 % z całości budżetu.
    „Niecodziennik” chce żyć „kulturalnym Lublinem” - wskazywać na szczególne miejsca historyczne. Pokazywać nietuzinkowe postacie. Będziemy pokazywać „niecodzienność”  miasta z  aspiracją: „Lublina do Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku”. Będziemy  kroić  miasto jak tort, tnąc po kawałku, dając   do smakowania  jego różne klimaty, pokazując różnorodne owoce, ludzi pasjonatów, oraz dziedzictwo kulturowe. Lublin zaiste zasługuje na ten zaszczytny  tytuł, bo jest wyjątkowy. Przecież już dawno był stolicą  unii, Unii Lubelskiej.
Pozbądźmy się więc nieuzasadnionych kompleksów.  Przepowiadam, że w 2016 roku, a może i wcześniej,  zmienimy nazwę na „Europejski Niecodziennik Biblioteczny”. Oby  to proroctwo przetworzyło się w fakt.
 Swym optymizmem chcemy zarazić  mieszkańców Lublina, a nawet i Europy. To nie zadęcie, ale ocena tego co posiadamy. „Nie śpijmy”, a w 2016 roku  będziemy  stolicą. Czego Czytelnikom, Mieszkańcom Lublina, Europy, a przede wszystkim sobie, życzę.
Nie dzielimy kultury ze względu na ich organizatorów. Będziemy śledzić  działalność instytucji miejskich, marszałkowskich, pozarządowych, uniwersyteckich, a nawet wyznaniowych. Jesteśmy otwarci  jak książki – i ich siedziby - biblioteki.
    Zapraszamy do czytania naszego pisma i do współpracy  z „Niecodziennikiem Bibliotecznym”.
Red. nacz. Jerzy Jacek Bojarski
 Niecodziennik Biblioteczny Nr 1(7) 2007
email Niecodziennika Bibliotecznego
< Poprzedni
Kopiowanie zamieszczonych materiałów i ich wykorzystywanie bez zgody autorów jest zabronione 2002 - 2010. Wszystkie prawa zastrzeżone Niecodziennik Biblioteczny.