Piękne spotkanie i ważkie słowa Aliny Lewickiej Strzok Drukuj
wtorek, 23 październik 2018
image_001.jpgZnaczące słowa wypowiedziała na swoje pożegnanie z pracownikami Miejskiej Biblioteki Publicznej w Lublinie - Alina Lewicka-Strzok. W firmie 32 lata, zaś w Filii nr 29 na Czechowie 31 lat. Uśmiechnięta, pogodzona z odejściem na emeryturę, ale i doświadczeniami choroby, która zaatakowała jej ciało. Dziękowała za wsparcie, dobre myśli i modlitwy.
Współpracowała z Niecodziennikiem Bibliotecznym, wręcz go tworzyła. Błyskotliwa,inteligentna z ciętym językiem oraz z ciekawym piórem. Lubiąca podróże, koncerty i fotografowanie. Uwielbia zwierzaki. W filii na Czechowie odbywały się promocje książek i koncerty muzyczne z ”bratnią duszą” Iwoną Agnieszką Siedlaczek. Wiele wystaw fotograficznych własnego autorstwa. To jest nie tylko wykształcona bibliotekarka, ale szeroko pojęta humanistka. Emerytura to nie wyrok śmierci, ale nowy stan ducha. Alino, rozwijaj się i realizuj swoje marzenia czy pragnienia. Dziękuję Tobie za to, że jesteś i że dzieliłaś się sobą.
Alina Lewicka-Strzok
fot. Jerzy Jacek Bojarski

image_003.jpgDo zobaczenia na mieście, w górach,
na spacerze z psem czy wycieczce w nieznane!
Spotkania z Tobą to był uroczy i pouczający czas.
Ad multos annos Kierownik, plurimos annos w zdrowiu , szczęściu i twórczości życzy Ci kolega
Jerzy Jacek Bojarski

image_002.jpg
image_005.jpg
image_004.jpg
image_006.jpg

image_008.jpg
image_009.jpg
image_010.jpg
Następny >
Kopiowanie zamieszczonych materiałów i ich wykorzystywanie bez zgody autorów jest zabronione 2002 - 2010. Wszystkie prawa zastrzeżone Niecodziennik Biblioteczny.