Radio Lublin Lublin S.A. Drukuj
środa, 18 lipiec 2007
Baner Radia LublinRozgłośnia Regionalna nadająca na częstotliwościach:
Biała Podlaska 93,1 Mhz,
Ryki 103,1 Mhz,
Lublin 89,9 Mhz,
Kazimierz Dolny 99,6 Mhz,
Piaski 102,2 Mhz,
Tarnawatka 103,2 Mhz.
Telefony kontaktowe: 0 801-102-201 – całkowity koszt połączenia (niezależnie od czasu trwania) wynosi  1 zł i 22 gr,oraz  0 81-743-73-83,
kontakt mailowy: program radio.lublin.pl
Nasz adres:  Radio Lublin, ul. Obrońców Pokoju 2, 20-030 Lublin.

W naszej ramówce znajdziecie Państwo m.in.: programy: „Potrafisz” realizujemy we współpracy z „Fuga Mundi” - w każdy czwartek po 21.00, „Jesteśmy” - audycją poradnikową dla osób niepełnosprawnych  i „Szlachetne zdrowie” - poradnik (na zmianę z „Jesteśmy”), we wtorki po 22.00.
Zapraszamy także do wysłuchania reportaży: w poniedziałki po 24.00 i we wtorki po 21.00.
Nadajemy 24 godziny na dobę, a jesteśmy z Państwem już 55 lat. Szczegółowa ramówka na stronach internetowych:  www.radio.lublin.pl.
Radio Lublin
Radio Lublin

Kilka słów o słuchowiskach radia Lublin

    W programie komputerowym taśmoteki Radia Lublin zapisywane są jako „SŁU”, choć czasami są to audycje literackie, wzbogacone tekstami i - prawdę powiedziawszy - owo „SŁU” nie zawsze im przysługuje. Bo podstawą słuchowiska, do niedawna „kanonicznym” składnikiem tego gatunku radiowego, jest tekst literacki. Tekst oryginalny, napisany dla radia, lub adaptacja dzieła literackiego - opowiadania, powieści, poematu, zbioru wierszy, dramatu scenicznego. Tekst wykonywany przez aktorów jest - przez reżysera, ilustratora muzycznego, realizatora - wzbogacany o tzw. „tło” dźwiękowe:  muzykę i efekty akustyczne. Można powiedzieć, że słuchowisko jest gatunkiem radiowym, najbliższym literaturze.
    Ale – tak jak we współczesnych gatunkach literackic następuje często przemieszanie Form -  tak i słuchowiska bywają teraz wzbogacane np. nagraniami reporterskimi (kiedyś nie do pomyślenia) czy przetworzonymi komputerowo passusami tekstu.
    Słuchowiska zarchiwizowane w Radiu Lublin (55 lat działalności!) należą do dwóch epok prawnych: przed ustawą o prawie autorskim z 1994 roku i po niej.„Szczęśliwi byli dawniejsi poeci” - przypominają się słowa Tadeusza Różewicza na myśl o radiowcach z poprzedniej epoki (sama dobrze te czasy pamiętam); za przytoczenia takich, czy innych tekstów literackich nie płaciło się ZAIKS i można było fruwać nad stronicami książek, jak wiosenny motylek, albo inny mol biblioteczny. Efektem tych rajskich zaiste swobód jest spora ilość zrealizowanych w Radiu Lublin słuchowisk, od lat sześćdziesiątych poczynając. Co ciekawe: mimo nieograniczonej prawie możliwości korzystania z cudzych dzieł – lubelscy radiowcy z dawnej Literackiej (była taka redakcja przez dziesiątki lat) chętniej pisali teksty własne. Danuta Bieniaszkiewicz, Anna Markowa, Janusz Danielak, Jerzy Księski, Zbigniew Stepek, Janusz Weroniczak, później Stanisław Fornal – to tylko niektórzy z dziennikarzy, którzy umieli stworzyć utwór literacki (i często wyreżyserować) dla potrzeb radia: monodram, dramat, wodewil, kabaret. Ba, potem z tych mikrosłuchowisk tworzyli antenowe „mikrofestiwale”, a wszystko się mieściło w programie lokalnej rozgłośni, trwającym trzy, potem cztery godziny dziennie…No i adaptacje – od klasycznej „Odprawy posłów greckich”, w reżyserii Danuty Bieniaszkiewicz i Włodzimierza Fełenczaka (1976), po niezwykłą, choć amatorskim piórem opisaną, historię miłości - „Gwiazda w żałobie” (reżyseria Stanisława Fornala).
    W epoce prawa autorskiego, nazwijmy ją tak żartobliwie, słuchowiska pojawiają się w programie znacznie rzadziej, bo prostu są droższe, niż inne audycje. Ponad 50 zł pobiera ZAIKS za jedną minutę tekstu literackiego! A i sama produkcja jest kosztowniejsza, niż w przypadku innych audycji: aktorzy, reżyseria, realizacja. Na szczęście jednak słuchowiska od czasu do czasu powstają i są na antenie Radia Lublin prezentowane. Przypomnijmy ważniejsze, ogólnopolskie sukcesy z ostatnich lat: „CISZA”, wg poematu Bohdana Zadury, w adaptacji Danuty Bieniaszkiewicz, z główną rolą Sylwestra Woronieckiego, uzyskała wyróżnienie na Festiwalu Słuchowisk Polskiego Radia w Bolimowie. Trzy słuchowiska Marii Brzezińskiej: „Przyjaciółki z Żelaznej ulicy” (współtwórca – Eugeniusz Rudnik), „Lekki wieżowiec” i „Treny dla Amelii” nagrodzono na prestiżowym Krajowym Festiwalu Teatru TV i Teatru Polskiego Radia „DWA TEATRY” w Sopocie ( 2002, 2003 i 2006 rok).
    Kolejny, VII Festiwal „DWA TEATRY” rozpoczyna się w Sopocie 1 czerwca. Radio Lublin będzie tam reprezentować słuchowisko współczesne pt. „Po grecku, po niemiecku”, wg niepublikowanych opowiadań Danuty Błesznowskiej – Lickas z Niemiec, w adaptacji i reżyserii Marii Brzezińskiej. Audycję zrealizował akustycznie, tak jak poprzednie nagrodzone słuchowiska, Jarosław Gołofit. Główną rolę gra aktorka Teatru im. J.Ostrewy w Lublinie – Anna Zawiślak.
Maria Brzezińska
Maria Brzezińska nagrywa rozmowę z ks. A. Wierzbickim
Maria Brzezińska nagrywa rozmowę z ks. A. Wierzbickim

Okienka literackie

Te audycje od samego początku sprawiają trudność. Trudność natury formalnej: a mianowicie nie wiadomo, jak określić gatunek, który reprezentują.
Nie są to reportaże, nie są to wywiady, nie są to słuchowiska. A bywają bardzo często i reportażem, i wywiadem, i słuchowiskiem. Przynajmniej zawierają elementy każdego z tych gatunków. Kiedyś słyszałam bardzo barwną definicję eseju (rzecz jasna w odniesieniu do literatury): jeśli średniej długości tekstu nie można klarownie określić żadnym mianem, to z pewnością jest to esej. Do mnie ta definicja przemówiła i dlatego bardzo często w odniesieniu do „okienek literackich” stosuję takie właśnie miano: esej radiowy.
Jeśli na początku piszę tak długo o trudnościach formalnych z określeniem gatunku, jaki reprezentują „okienka literackie”, to dlatego, by uzmysłowić, jakie bogactwo formalne w tych trzydziesto -, dwudziestopięciominutowych audycjach oferujemy słuchaczom.
Mając do dyspozycji rozmowy z pisarzami, krytykami, czy historykami literatury i z czytelnikami  oraz fragmenty tekstów literackich staramy się przygotować audycje, które popularyzują literaturę. A trafić z taką propozycją do słuchacza  - i to trafić efektywnie - wcale nie jest łatwo. Dlatego musimy albo zwracać uwagę kunsztowną treścią, albo zaskakiwać awangardową formą.
Celem autorek „okienek literackich”, - a były i są wśród nich Danuta Bieniaszkiewicz, Krystyna Kotowicz, Maria Brzezińska, Małgorzata Żurakowska, Aneta Wójciszyn-Wasyl i niżej podpisana -  jest,  popularyzowanie literatury. Nie ma chyba pisarzy, o których nie można było usłyszeć na antenie Polskiego Radia Lublin. Nie boimy się sięgać nawet po literaturę starożytną, o staropolszczyźnie nie wspomniawszy. Nie skupiamy się tylko i wyłącznie na polskich autorach, starając się zaprzyjaźnić słuchaczy z literaturami obcymi. Prezentowałyśmy najwybitniejszych polskich, współczesnych literatów, ze zdobywcami Nagrody Nobla: Wisławą Szymborską i Czesławem Miłoszem na czele. Warto też wspomnieć, że naszej uwadze nie umykają ani ci młodsi, dużo młodsi i dużo mniej znani (choćby Paweł Przywara), ani pisarze mieszkający na Lubelszczyźnie, czy choćby z nią związani (tu lista nazwisk byłaby bardzo długa). Często też nasze audycje bywają reportażami (z elementami słuchowiska) z wizyt literatów na Lubelszczyźnie: czy będzie to stojący niegdyś u szczytów czytelniczej popularności William Warthon, czy  też znany niewielu Bronisław Maj.
Myślę, że mogę stwierdzić, w imieniu autorek „okienek literackich”, że miarą sukcesu jest to, czy po wysłuchaniu audycji ktoś sięga po książki w niej popularyzowane. I choć dla wielu sukces to ulotny, i prawdę powiedziawszy trudno go zweryfikować, to wierzymy, że w tych niechętnych literaturze czasach, jednak się udaje. Dlatego na zakończenie informacja najważniejsza: „okienka literackie” są prezentowane na naszej antenie w każdą niedzielę o 21.30.
Agata Koss-Dybała
Agata Koss-Dybała, Eda Ostrowska i Piotr Sanetra w Radiu Lublin
Agata Koss-Dybała, Eda Ostrowska i Piotr Sanetra w Radiu Lublin

 Niecodziennik Biblioteczny Nr 1(7) 2007
< Poprzedni   Następny >
Kopiowanie zamieszczonych materiałów i ich wykorzystywanie bez zgody autorów jest zabronione 2002 - 2010. Wszystkie prawa zastrzeżone Niecodziennik Biblioteczny.