Koncerty fortepianowe Andrzeja Nikodemowicza przez Ewę Nidecką odczytane. Drukuj
poniedziałek, 04 maj 2020
image_009.jpg„Wśród dzieł instrumentalnych Andrzeja Nikodemowicza szczególną pozycję zajmują koncerty fortepianowe. Łącznie siedem koncertów powstało w latach 1994–2007” – pisze autorka” [i]
Zważywszy na fakt, jak mało pisuje się o kompozytorach współczesnych (z wyjątkiem kilku najbardziej uznanych, a i to nie za często), warto zwrócić uwagę na cały cykl artykułów będących egzegezą „Koncertów fortepianowych” Andrzeja Nikodemowicza (1925-2017). Ich autorka – Ewa Nidecka to teoretyczka muzyki pracująca na Uniwersytecie Rzeszowskim, która od lat tłumaczy, opisuje i propaguje muzykę kompozytora. Nie godzi się, aby w mieście, w którym ten właśnie kompozytor przeżył trzydzieści siedem lat swego życia (od 1980 do śmierci w r. 2017) nie docenić wagi tego autorskiego przedsięwzięcia.

Prof. Andrzej Nikodemowicz i dr Ewa Nidecka ze swoją publikacją "Muzyka sakralna w twórczości Andrzeja Nikodemowicza"
fot. Jerzy Jacek Bojarski
image_008.jpgNależy tu przypomnieć, że Ewa Nidecka jest autorką jedynej dotąd tak obszernej książki „Muzyka sakralna w twórczości Andrzeja Nikodemowicza” (Rzeszów 2010), w której szczegółowo, we własny sposób bada tę dużą i bodaj najważniejszą część spuścizny kompozytora. Po kilku latach od tamtej publikacji jako pierwsza wzięła na warsztat kolejną, wyróżniającą w dorobku Andrzeja Nikodemowicza partię dzieł, które noszą bardzo tradycyjną nazwę formalną „koncertu fortepianowego”, ale jak wskazuje autorka, są niezwykle nowatorskimi i pełnymi osobistych pomysłów i działań twórczych kompozycjami. O koncertach Ewa Nidecka pisze, że „łącznie powstało siedem koncertów w latach 1994–2007, z tym że I Koncert fortepianowy (1994) jest przeróbką Koncertu skrzypcowego, ukończonego w 1973 roku. Z tego powodu II Koncert fortepianowy, napisany w roku 2002, jest de facto pierwszym autonomicznym koncertem skomponowanym na fortepian. Tak znaczna kumulacja utworów napisanych w tym gatunku spowodowana była niepełnym zadowoleniem z efektów poprzednich dzieł i poszukiwaniami nowej, oryginalnej wizji brzmienia.”[ii] W każdym artykule podkreśla, że  „twórczość fortepianowa Andrzeja Nikodemowicza to niewątpliwie fascynujący dział na tle całego dorobku kompozytora. Sam fakt, że zdecydowana większość ważniejszych utworów fortepianowych, zwłaszcza siedem koncertów, powstała w późnym okresie twórczości (1994-2007) skłania do postawienia pytania, co było przyczyną sięgnięcia doń tak późno? Dlaczego kompozytor, pomimo iż był pianistą, nie skomponował wcześniej takiej liczby koncertów?”[iii]  Na tak sformułowane pytania autorka daje kilka odpowiedzi o, zdaje się, równorzędnej randze:- ograniczone możliwości twórcze i wykonawcze w okresie lwowskim, czyli do 1980 r.,[iv] wynikające z panującego tam w sposób znacznie bardziej dotkliwy niż w Polsce reżimu komunistycznego - brak odpowiedniego wykonawcy-solisty i całego aparatu wykonawczego w postaci orkiestry - „niezadowolenie kompozytora z ostatecznego brzmienia utworów”[v] co dało wynik w postaci siedmiu dzieł - prób sprostania temu, co można ująć jako „eidos”[vi] które każdy twórca ze swego wnętrza próbuje uchwycić w materii pisma (także nutowego), farby, marmuru… ale zaiste jest to bardzo trudne.
W tekstach wielokrotnie pojawia się nazwisko węgierskiego pianisty mieszkającego na stałe we Lwowie - Jozsefa Örmeny`ego, wykonawcy koncertów i innych utworów fortepianowych Nikodemowicza. Wykonawcy, dodajmy, niezrównanego. Mieliśmy okazję wielokrotnie słuchać jego gry w Lublinie, więc należy tu podkreślić niezwykłe wirtuozostwo, ale też genialne odczytanie tych arcytrudnych partytur, z którymi n i k t się tak nie umiał zmierzyć. W owym „odczytaniu” mieści się pokazanie, podanie słuchaczom czegoś, czego nikt przedtem nie odczytał, a co jest istotą nowej muzyki, umiejętność pierwszego jej odczytania i pokazania czegoś, co nie ma „tradycji wykonawczej”. Dotyczy to zresztą całej muzyki współczesnej, z której wiele pozycji to dzieła arcytrudne wykonawczo, wymagające najwyższej próby wirtuozostwa i pracy intelektualnej. Autorka podaje, że „wszystkie koncerty były pisane dla znakomitego pianisty”, „był on zarówno pierwszym wykonawcą I Koncertu, dla którego Nikodemowicz dokonał przeróbki Koncertu skrzypcowego, otwierając serię powstałych później koncertów fortepianowych.”[vii] Warto tu zwrócić uwagę na fakt, że  b e z  takich artystów-wykonawców nie ma sensu komponowanie, co doskonale widać na przykładzie Nikodemowicza i Örmeny`ego właśnie. Doskonale widać też, jak niezwykle ważne jest pisanie o twórczości współcześnie żyjących twórców (w tym Andrzeja Nikodemowicza), które umiejscawia ich i ich twórczość w szerszym kontekście społeczno-kulturowym, poszerzając tym świadomość społeczności lokalnych ale i całego narodu o wartości kultury wysokiej jakie niosą ze sobą ich dzieła.
image_012.jpgTo właśnie dzięki Ewie Nideckiej możemy bliżej poznać wartość spuścizny Honorowego Obywatela Miasta Lublin i powołując się na jej wnikliwe badania stwierdzić, że oto mamy świetnego twórcę lubelskiego, ale przecież i polskiego, który może być po kilku innych: Stanisławie Serwaczyńskim, Henryku i Józefie Wieniawskich, Ludomirze Michale Rogowskim stanowić „wizytówkę kulturalną” miasta. Z pewnością „Międzynarodowy Festiwal Andrzej Nikodemowicz - Czas i Dźwięk”, przez Teresę Księską-Falger – pianistkę i jak się okazało znakomitą menedżerkę kultury muzycznej w Lublinie – wykreowany, już to zadanie realizuje[viii], ale miejmy nadzieję, że nie będzie to jedyny obszar na którym muzyka Nikodemowicza będzie wykonywana, słuchana, a więc – poznawana!
Kompozytorów bowiem grzechem jest czcić „minutą ciszy” (która rozrasta się czasem do stuleci!), a raczej należy ich – czcić głośno to jest wykonywaniem ich muzyki (jak dzieje się to w Lublinie na Festiwalu i na innych koncertach[ix]) i mówieniem, pisaniem o nich tak, jak robi to Ewa Nidecka.
Z artykułów zainteresowani jakież  s ą  te koncerty fortepianowe dowiedzą się, że „w twórczości instrumentalnej, zwłaszcza fortepianowej Andrzeja Nikodemowicza, fragmenty muzyczne skomponowane na zasadzie zmienności rytmicznej, kolorystycznej,dynamicznej i agogicznej, w tym zawierające elementy zatrzymania czasu muzycznego,stanowią istotę stylu kompozytora /podkr. IAS/. Spośród wymienionych elementów podkreślić należy rolę czynnika rytmicznego”[x]  oraz  „wydobycie estetycznie wysublimowanych zestrojów dźwiękowych”[xi]. Dowiadujemy się też o trzech typach materiału muzycznego, charakterystycznego dla koncertów fortepianowych Nikodemowicza: - „pierwszy typ jest repetycyjny, żywiołowy, o silnym ładunku energetycznym,zachowującym styczność z perkusyjnym wykorzystaniem fortepianu”[xii]. - „drugi typ nawiązuje do neoromantycznych tradycji koncertu fortepianowego,powiązanego z estetyką Siergieja Rachmaninowa. Objawia się ona rozległymi pasażamiz narracją melodyczną w najwyższym image_004.jpgrejestrze fortepianu, walorami ekspresywnym i nieco większą wyrazistością tonalną. Nawiązanie do neoromantycznej tradycji koncertu fortepianowego objawia się tutaj eksplozją uczuciowości, stylu concitato, ocierającego się niekiedy o swego rodzaju egzaltację”[xiii] - „wreszcie trzeci typ materiału muzycznego tworzącego nastrój uspokojenia, wyciszenia,spowolnienia a nawet zatrzymania muzycznego czasu”[xiv].
Należy tu podkreślić, że zauważone i opisane przez autorkę trzy typy materiału, jakimi posiłkuje się kompozytor w formie koncertu fortepianowego, mają wiele wspólnego z duchowym wnętrzem Andrzeja Nikodemowicza. Można bowiem spojrzeć nań przez pryzmat życia i wydarzeń historycznych, których za swego życia kompozytor doświadczył. Jeśli, jak wiemy, przeżył je w sposób zgodny z własnym systemem wartości (co autorka stale podkreśla), to musiał mieć wewnętrzną siłę, energię i upór (to ten pierwszy typ muzycznego materiału). Nawiązywanie do romantycznych i postromantycznych estetyk brzmieniowych jest również jednym z duchowych oblicz Nikodemowicza, słyszalnym może zwłaszcza w pięknych miniaturach skrzypcowych. Autorka pisze przecież, że „jest kompozytorem o różnorodnym obliczu twórczym”[xv]. Natomiast trzeci typ materiału najbardziej świadczy o tej stronie duchowości Andrzeja Nikodemowicza, która związana jest z jego wyjątkowo głęboką religijnością.
           image_005.jpg Ostatnim, ale wcale nie najmniej ważnym spostrzeżeniem autorki, którym się z nami dzieli, jest nawiązanie do pojęcia „stylu późnego”, jaki faktycznie reprezentują Koncerty fortepianowe Andrzeja Nikodemowicza. Jak wiemy „styl późny” w twórczości jest pasjonującym tematem badawczym po który sięgali Edward W. Said[xvi], a w Polsce grupa teoretyków muzyki i innych naukowców, skupionych wokół zamysłu badawczego „Styl późny w muzyce, literaturze i kulturze”[xvii] oraz osobno Mieczysław Tomaszewski[xviii]. Autorka właśnie na tego ostatniego się powołując, nakłada pojęcie „stylu późnego” na koncerty fortepianowe i dochodzi do fascynujących wniosków, że ten „styl późny” u Andrzeja Nikodemowicza „akcentuje pewne momenty dzieła, które na tle całego dorobku stają się swoistym wyróżnikiem. Tymi momentami są wszelkie fragmenty zatrzymania muzycznego czasu. Pełnią one rolę szczególnego wyróżnika, o wyjątkowym znaczeniu estetycznym, sprzyjającemu dostrzeżeniu muzycznego detalu, wysublimowanych jakości brzmieniowych, zwróceniu uwagi na walory kolorystyczne, zwłaszcza w zakresie doboru pastelowych barw instrumentalnych oraz wprowadzeniu nastroju refleksyjno-medytacyjnego, skoncentrowanego na zadumie i nostalgii.”[xix] Ten „Widoczny element refleksji i zadumy, spojrzenie wstecz, dokonywanie pewnego rodzaju podsumowań, zwykle jest cechą późnej twórczości każdego twórcy. Znajdujemy je również w omawianym dziele”[xx]. Ale nie tylko w nim, a w wielu dziełach ostatniego okresu, także, a może zwłaszcza w religijnych. Można pokusić się o stwierdzenie, że ostatni okres w twórczości kompozytora pięknie wprowadza go a razem z nim i nas – w TRANSCENDENCJĘ!
Już Karol Szymanowski pisał, że „w zakresie społecznym muzyka wywiera dziś    nierównie większy wpływ niż literatura i plastyka, narzuca się więc nieunikniona konieczność wyciągnięcia z tego stanu rzeczy odpowiednich wniosków, zwłaszcza dla jednostek poczuwających się do odpowiedzialności za rozwój kultury artystycznej kraju”[xxi].
W tym stwierdzeniu zawiera się pytanie o to  j a k ą  kulturę muzyczną będziemy promować?
image_007.jpgEwa Nidecka swoim pisaniem o kompozycjach Andrzeja Nikodemowicza już wybrała,a i nam pokazuje, że jej wybór, może jeszcze bardziej niż za życia Szymanowskiego jest nam potrzebny, ba, niezbędny! Dzięki takim, jak wyżej przywołane, artykułom, następuje bowiem pogłębienie świadomości faktu, że współczesny rozwój cywilizacyjny jest nierozerwalnie sprzęgnięty z kontekstem kulturowym, co zmienia (i zmieniać – powinno!) także postrzeganie tego rozwoju w społeczeństwie i sprawia, że zauważa ono jak istotnym składnikiem jest twórczość muzyczna. Istotnym, bo nieodzownym, elementarnym składnikiem polskiego dziedzictwa kulturowego, na bazie którego dopiero można przeprowadzać wszelkiego rodzaju transgresje.  
Iwona A. Siedlaczek

image_001.jpgIwona A. Siedlaczek ( na wystawie rzeźb  Magdaleny Abakanowicz) – od siódmego roku życia związana ze skrzypcami, realizuje motto pożyczone od Zoltana Kodaly`a: Sine musica nulla disciplina potest esse perfecta /bez muzyki żadne wychowanie nie będzie pełne/ zarówno na sobie samej, swoich podopiecznych w Szkole Muzycznej im. Tadeusza Szeligowskiego w Lublinie jaki w czasie pisania i mówienia o muzyce.

PRZYPISY:

[i] Ewa Nidecka, I Koncert fortepianowy Andrzeja Nikodemowicza – ukryte pragnienie wolności, ”Notes Muzyczny” 2018 nr 1 (9), Akademia Muzyczna w Łodzi, red. M. Pilch, s. 85.
[ii] Tamże, s. 85.
[iii] Ewa Nidecka, Piano Concerto No. 6 by Andrzej Nikodemowicz – a Symptomatic Stylistic Transformation with Regard to Late Style?, „Bulletin of Kyiv National University of Culture and Arts”, Series in Musical Art, 2019 2(1), ISSN 2616-8571 (print), ISSN 2617- http://musical-art.knukim.edu.ua/article/view/171785 4030 (online); Kijów 2019, s. 2.
[iv] Andrzej Nikodemowicz, lwowiak z urodzenia, z powodu represji reżimu komunistycznego opuścił ukochane miasto i przeprowadził się z rodziną do Lublina w 1980 r.
[v] „Tak znaczna kumulacja utworów napisanych w tym gatunku spowodowana była niepełnym zadowoleniem z efektów poprzednich dzieł i poszukiwaniami nowej, oryginalnej wizji brzmienia. Inną kwestią jest fakt, że uczucie to towarzyszyło kompozytorowi aż do ostatniego, VII Koncertu fortepianowego”  - pisze Ewa Nidecka w: II Koncert fortepianowy Andrzeja Nikodemowicza – poszukiwanie oryginalnego brzmienia, op. cit., s. 85.
[vi] Pojęcie „eidos” przywołane tu zostaje tak, jak rozumiał je Platon, czyli poznawane duchowo „wieczne” – tu – muzyczne idee „dobra, piękna, prawdy”. Przypomnijmy, że przedwcześnie zmarła kompozytorka współczesna Barbara Buczek (1940-1993) uważała „eidos” za wewnętrzne najdoskonalsze wyobrażenie dzieła przez twórcę, najczęściej trudne do przekazania i utrwalenia, czemu dała wyraz także i w tytułach czterech swoich kompozycji – Eidos I na skrzypce solo (1977), Eidos II [wersja I] na tubę (1977), Eidos II [wersja II] na tubę i fortepian (1984), Eidos III na fagot solo (1979), Eidos IV na fortepian (1991) oraz w pracach naukowych, m.in. Uwagi o warsztacie współczesnego kompozytora, w: Filozofia warsztatu, red. Andrzej Nowicki, Lublin 1990, s. 75-157.
[vii] Tamże, s. 86.
[viii] Od 2012 r., kiedy odbyła się I Edycja Festiwalu, jesienią bieżącego roku ma się odbyć już IX Festiwal.
[ix] Warto przypomnieć, że działania propagowania dzieła Profesora Andrzeja Nikodemowicza podjęły się i je kontynuują UMCS, gdzie kompozytor był wykładowcą oraz Lubelski Oddział Związku Kompozytorów Polskich, który od maja 1988 r. podjął się organizacji cyklu koncertów o nazwie „AKORD". „Koncerty te, zapoczątkowane w Filharmonii Lubelskiej przez Mariusza Dubaja i Jerzego Kornowicza, stały się swoistym forum nowej muzyki lubelskiej” jak pisze Prezes Lubelskiego Oddziału ZKP dr hab. Mariusz Dubaj, patrz https://lublin.eu/kultura/instytucje/,3505,w.html . W tym oczywiście i muzyki Andrzeja Nikodemowicza.
[x] Ewa Nidecka, IV Koncert fortepianowy Andrzeja Nikodemowicza – wyrafinowany świat dźwięków, „Muzyka. Historia, teoria, edukacja” nr 9/2019, red. M. Winnicka, Wydawnictwo Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego, Bydgoszcz 2019, s. 6.
[xi] Tamże, s. 7.
[xii] Tamże, s. 8.
[xiii] Tamże, s. 9.
[xiv] Tamże, s. 9.
[xv] Ewa Nidecka, II Koncert fortepianowy Andrzeja Nikodemowicza – poszukiwanie oryginalnego brzmienia, „Prace Naukowe Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie. Edukacja Muzyczna” XII, 2017, red. M. Popowska, s. 1.
[xvi] Edward W. Said, O stylu późnym. Muzyka i literatura pod prąd, przekł. Barbara Kopeć-Umiastowska, posłowie Jacek Guturow, Ossolineum, Wrocław 2017.
[xvii] Styl późny w muzyce, literaturze, kulturze, Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice, t. 1- 2002,
t. 2 -2006, t. 3 i 4 – 2016. Redakcja jest bardzo różnorodna, więc jej tu nie wypisuję, tylko odsyłam do poszczególnych tomów.
[xviii] Który w cytowanym powyżej tytule także ma swój udział.
[xix] Ewa Nidecka, IV Koncert fortepianowy Andrzeja Nikodemowicza – wyrafinowany świat dźwięków, op. cit., s. 12.
[xx]   Tamże.
[xxi] Karol Szymanowski, Wychowawcza rola kultury muzycznej, PWN, Warszawa 1984, s. 10.
 
 
Pełne dane bibliograficzne artykułów, które stały się inspiracją tekstu:
1. I Koncert fortepianowy Andrzeja Nikodemowicza – ukryte pragnienie wolności, ”Notes Muzyczny” 2018 nr 1 (9), Akademia Muzyczna w Łodzi,  red. M. Pilch
2. II Koncert fortepianowy Andrzeja Nikodemowicza – poszukiwanie oryginalnego brzmienia, „Prace Naukowe Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie. Edukacja Muzyczna” XII, 2017, red. M. Popowska
3.IV Koncert fortepianowy Andrzeja Nikodemowicza – wyrafinowany świat dźwięków, „Muzyka. Historia, teoria, edukacja” nr 9/2019, red. M. Winnicka, Wydawnictwo Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego, Bydgoszcz 2019
4. Piano Concerto No. 6 by Andrzej Nikodemowicz – a Symptomatic Stylistic Transformation with Regard to Late Style?, „Bulletin of Kyiv National University of Culture and Arts”, Series in Musical Art, 2019 2(1), ISSN 2616-8571 (print), ISSN 2617-http://musical-art.knukim.edu.ua/article/view/1717854030 (online); Kijów 2019
 


< Poprzedni   Następny >
Kopiowanie zamieszczonych materiałów i ich wykorzystywanie bez zgody autorów jest zabronione 2002 - 2010. Wszystkie prawa zastrzeżone Niecodziennik Biblioteczny.