Eksperyment sceniczny Schulzland Drukuj
piątek, 14 grudzień 2007
Spis stron
Eksperyment sceniczny Schulzland
Fotografie
Schulzland - Zdjęcie 001
(5 listopada 2007 r., w piątą rocznicę Polonistycznego Centrum Naukowo-Informacyjnego im. Igora Menioka. Drohobycz, Pałac Stuki – „Willa Bianki”, godz. 18.00.)

O Studenckim Teatrze ALTER z Drohobycza i jego Schulzlandzie słów kilka

Schulzland, czyli Kraina Schulza – to pewnego rodzaju biegun, na którym po czterech latach działalności znalazł się w swoich poszukiwaniach schulzowskich Studencki Teatr ALTER jesienią 2007 roku.
Studenci-aktorzy w listopadzie 2003 roku, po otwarciu Muzeum Schulza w jego dawnym pokoju profesorskim w Gimnazjum im. Władysława Jagiełły, zostali zaciekawieni pomysłem śp. Igora Menioka i Andrzeja Marii Marczewskiego, żeby stworzyć Teatr Studencki, którego głównym powołaniem będzie ukraińska adaptacja i interpretacja sceniczna prozy poetyckiej autora Sklepów cynamonowych. Zdecydowali się więc podjąć bardzo wyrazistą próbę przywrócenia Wielkiemu Schulzland - Zdjęcie 010Brunonowi jego autentycznej przestrzeni życia i twórczości – przestrzeni Drohobycza jako jego swoistego gniazda mitologicznego, jako krainy wyobraźni, republiki marzeń, epoki genialnej, prowincji osobliwej…
Nazwę teatru wymyślili razem wszyscy studenci, których na początkowych warsztatach w listopadzie-grudniu 2003 roku było ponad 20. Na pierwszej prezentacji na scenie w lipcu 2004 roku w ramach I Międzynarodowego Festiwalu Brunona Schulza w Drohobyczu zostało ich – nieprzypadkowo! – trzynaścioro, lecz ten personalny skład później wciąż ulegał zmianom i przekształceniom wewnętrznym. A jednak – przy najnowszej scenicznej interpretacji Schulza, przy Schulzlandzie, który stał się częścią tegorocznej lubelsko-drohobyckiej Jesieni Schulzowskiej (16-20 listopada 2007 r.) – ich znowu jest trzynaścioro.
Główny głos we wspólnej decyzji o nazwie teatru miał Igor Meniok (1973-2005), co było rzeczą naturalną. Przecież to On był kreatorem i ojcem duchowym tego zespołu młodych – i do końca swego życia został dla nich niezastąpionym liderem i wielkim autorytetem. Tak zostali ALTER-em. Czyżby było to tylko znaczeniowe odgałęzienie od „alternatywny” oraz od samej klasycznej już idei teatrów studenckich?
Wiadomo, że nie. „Drohobyccy alterowcy” chcą tylko wyrazić swój świat w sposób inny, odbiegający od codzienności, w której dla nich, w ich miejscu (mieście?), nie zawsze łatwo jest znaleźć to miejsce właściwe, którego pragną. Poprzez działania i realizację swoich pomysłów w zespole teatralnym, który już stał się ich przestrzenią oswojoną i dlatego własną, zmierzają ku poznawaniu i otwieraniu swojej inności oraz inności innych. Zmierzają też coraz mocniej ku poznawaniu Inności Schulza, ku interpretacji jego postawy jako Innego. Poza tym, zawsze pamiętają, co sugerował im na początku ich twórca: „alter – to bardziej ciekawa i zaskakująca głębia, niż samo tylko ego…”
Schulzland - Zdjęcie 011Na początku kształtowania się ALTER-u jako zespołu teatralnego, – czyli całości zbudowanej dzięki porozumieniu się ambitnych indywidualistów – sercem i głównym motorem tego młodego i chaotycznego nieco organizmu był Igor Meniok. Pomagał im przy tej „pracy organicznej” i „pracy u podstaw” (nie koniecznie w znaczeniu pozytywistycznym tych pojęć) Andrzej Maria Marczewski, polski reżyser filmowy i teatralny, którego adaptacja tekstów Schulza została przełożona na ukraiński specjalnie dla Studenckiego Teatru ALTER.
Pierwszy spektakl, który dzięki pomysłowi Igora Menioka otrzymał nazwę Demiurgos plus, został wspólnie wyreżyserowany przez samego Igora i Halinę Dalawską – wówczas studentkę ostatniego roku na Wydziale Reżyserii Uniwersytetu Lwowskiego, obecnie aktorkę Lwowskiego Teatru Dramatycznego im. Marii Zańkowieckiej. Premiera (16 lipca 2004 roku podczas wspomnianego I Międzynarodowego Festiwalu Brunona Schulza w Drohobyczu) była udana, o czym mówili i pisali szacowni goście i uczestnicy tego wydarzenia, m.in. prof. Jerzy Jarzębski i prof. Aleksander Fiut (obaj z Uniwersytetu Jagiellońskiego). W tej wersji spektaklu, – bo, jak się dopiero później okazało, nie była ona jedyną – główny i podstawowy demiurgiczny wątek schulzowski zderzył się z buntem tłumu, z protestem materii, z ambitnym pragnieniem młodych do demiurgii własnej – stąd w tytule spektaklu znalazł się ów „plus”. Mimo skomplikowanych treści i bogactwa filozoficznego tego spektaklu, był on pełen niezwykłego zapału młodzieńczego, dynamizmu i gracji tanecznej.
Następnie opiekę na teatrem przejął zawodowy reżyser Roman Walko (obecnie reżyser w Operze Lwowskiej i twórca Studenckiego Teatru „Proscenium” przy Uniwersytecie Lwowskim), który przez dwa lata (styczeń 2005 – listopad 2006) prowadził intensywne profesjonalne zajęcia z młodymi „alterowcami”: uczył warsztatu słowa, ruchu scenicznego i ekspresji gry. W reżyserii Romana Walki powstała nowa wersja spektaklu Demiurgos plus – może mniej żywiołowa i taneczna, lecz bardziej zwarta, skondensowana, skupiona wokół schulzowskiego dramatu tworzenia.
Po raz pierwszy na nowo wyreżyserowany Demiurgos plus był prezentowany podczas Akademii Naukowo-Artystycznej, zorganizowanej 18-19 lutego 2005 r. przez Polonistyczne Centrum Naukowo-Informacyjne z okazji nadania tytułu honorowego Doktora Honoris Causa Uniwersytetu w Drohobyczu dla śp. Profesora Władysława Panasa, który zmarł 24 stycznia 2005 r., więc w lutym po odbiór Dyplomu przyjechała Jego Małżonka, dr Teresa Panas, z gronem władz i naukowców z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego oraz przyjaciół Profesora z Lublina i innych miast Polski. Kolejnym pretekstem do pokazu tego spektaklu był dzień 13 kwietnia 2005 r., czterdziesty dzień po przedwczesnym odejściu Igora Menioka – Jego Pamięci ten spektakl był wówczas dedykowany.
DSchulzland - Zdjęcie 012emiurgos plus z Romanem Walko pod koniec października 2005 r. wyjeżdżał do Polski, gdzie w ramach rządowego Programu Roku Ukraińskiej Kultury w Polsce prezentował „ukraińskie wydanie Schulza” najpierw w Lublinie w Ośrodku „Brama Grodzka – Teatr NN”, a później w Łodzi w Teatrze 77 oraz w Warszawie na scenie Teatru Żydowskiego. Spektakl był dobrze odbierany w Polsce, zauważono oryginalność traktowania schulzowskiej mityzacji rzeczywistości przez młodych Ukraińców, podkreślano samodzielność ich wyboru i pozycji wobec świata, który zatracił swój Autentyk i podejmuje się męczącej, nigdy niekończącej się próby jego odzyskania. Pisali o występach ALTER-u w Polsce m.in. Grzegorz Józefczuk w „Gazecie Wyborczej”, Jan Bończa-Szabłowski w „Rzeczypospolitej”, Natalia Krawczuk w „Naszym Słowie”.
Ostatni (przynajmniej do tej pory) pokaz spektaklu Demiurgos plus w reżyserii Romana Walki odbył się 16 listopada 2006 r. w ramach II Międzynarodowego Festiwalu Brunona Schulza w Drohobyczu. Prezentacja ta stała się równocześnie formalnym pożegnaniem reżysera z ALTER-em i z Drohobyczem – Roman Walko dokonał wówczas wyboru w stronę realizacji zawodowej we Lwowie, mimo to utrzymuje z „alterowcami” stały kontakt, przyjeżdża do Drohobycza na ich występy, zaprasza ich na swoje nowe realizacje we Lwowie oraz na spektakle sławnego Lwowskiego Teatru im. Łesia Kurbasa.
Należy podkreślić, iż poza główną pracą nad interpretacją sceniczną Schulza, razem z reżyserem Romanem Walko ALTER zasłynął w Drohobyczu z dwóch jeszcze spektakli: Per aspera…– interpretacja sceniczna jednej z najsławniejszych powieści Iwana Franki Skrzydło sójki oddająca nowoczesny dramatyczny wydźwięk prozy klasyka literatury ukraińskiej, a ponadto reprezentanta wielokulturowej przestrzeni Drohobycza (premiera: 25 grudnia 2005 r., Drohobycz, Galeria Obrazów); Jesteś Światłem – metafizyczny dialog dramatyczny wg tekstu Andrzeja Marii Marczewskiego, zagrany w Pałacu Sztuki – „Willi Bianki” 19 listopada 2005 r., w kolejną rocznicę tragicznej śmierci Brunona Schulza i dedykowany Pamięci Igora Menioka (w tym dniu odbyła się prezentacja Polonistycznego Centrum Naukowo-Informacyjnego, któremu zgodnie z uchwałą Senatu Uniwersytetu w Drohobyczu zostało nadane imię jego pomysłodawcy, założyciela i pierwszego kierownika).
Pozostaje tylko wierzyć w to, że te dwa spektakle, które pozostawiły poważny ślad w biografii ALTER-u, jeszcze wrócą do tej biografii i znajdą swe nowe realizacje, bo w Teatrze Studenckim liczy się przede wszystkim nie reżyser, tylko aktor, który szuka własnych ścieżek w świecie teatralnym, a znajdując je – prędzej czy później – wraca do nich.
Ostatnio losy Studenckiego Teatru ALTER z Drohobycza potoczyły się w sposób nie prognozowany.
Schulzland - Zdjęcie 013Z jednej strony, przez ostatni rok zespół teatralny został wystawiony na próbę pogodzenia się, raczej jednak porozumienia się, z nowym ich opiekunem – młodym aktorem z miejscowego Teatru Dramatycznego (Lwowski Teatr Muzyczno-Dramatyczny im. Jurija Drohobycza), Aleksandrem Łatyszewem, zawodowcem w dziedzinie gry aktorskiej. Młody „talent pokroju lokalnego”, dobrze prosperujący jako aktor w obsadach miejscowego teatru, usytuowany w konwencji tzw. teatru tradycyjnego, obecnie próbuje wydobyć z aktorów ALTER-u chęć do wystawienia sztuki tradycyjnej, klasycznej, która – jego zdaniem – wymaga nie mniej tradycyjnych środków wyrazu w teatrze. Klęską uwieńczyły się jego długie przymiarki do wystawienia z ALTER-em współczesnego dramatu mało znanego dramaturga ukraińskiego – pomijam ten wątek: oby jednak doszedł on do skutku! Szkoda mi tylko straconego czasu „alterowców” (prawie rok!) i ich nowego młodego opiekuna. Obawiam się, żeby nie wyszło, jak na schulzowskiej Ulicy Krokodyli, że wszystko nie dochodzi do skutku, zostaje jak gdyby zawieszone w powietrzu. Cieszę się jednocześnie, że ów młody opiekun nie składa rąk i dalej bierze się do roboty, próbując tym razem zmierzyć się z dwudziestowieczną klasyką ukraińską: zamierza realizację sceniczną jednego tekstu Oleksandra Ołesia, wybitnego liryka w literaturze ukraińskiej. Ciekawa jestem, czy będzie chciał zakotwiczyć tożsamościowe ukraińskie, a jednak awangardowe myślenie Ołesia w konwencji kostiumów i obrządków narodowych? Czy jednak potrafi wyzwolić się z własnego myślenia w stylu pro et contra i zaryzykować wyprawy do Krainy Wyobraźni razem z ALTER-em – podążając za żywiołem uczuć i przeczuć autentycznych? Tego ostatniego wyboru szczerze mu życzę. Życzę mu, żeby się odbył i się spełnił w Studenckim Teatrze ALTER – razem z nim i na jego rzecz.
Z drugiej zaś strony, ALTER jako żywy i już na swój sposób spełniony organizm, kontynuuje swe życie samodzielnie. Próby – mniej lub więcej udane – z Aleksandrem Łatyszewem nie przeszkodziły mu żyć swym życiem własnym, czego skutkiem jest Eksperyment sceniczny Schulzland.
Schulzland – to był swoisty prezent ALTERU-u na piątą rocznicę Polonistycznego Centrum Naukowo-Informacyjnego im. Igora Menioka, czym do tej pory jestem bardzo wzruszona i dziękuję wszystkim aktorom za ten świetny pomysł. Premiera odbyła się 5 listopada 2007 r.: Drohobycz, Pałac Sztuki – „Willa Bianki”. Po raz drugi ów studencki Eksperyment sceniczny był pokazany w tym samym miejscu, 19 listopada 2007 r., w 65. rocznicę tragicznej śmierci Brunona Schulza i adresowany przede wszystkim do lubelskich gości – uczestników Jesieni Schulzowskiej.
Pomysł i realizacja tego – powiedziałabym – teatralnego, ale też multimedialnego projektu należy do czterech aktorów z pierwszego składu Teatru, którzy w tej chwili już nie są studentami. Są to Andrzej Jurkiewicz, Igor Stachniw, Dmytro Stećko i Włodzimierz Chudyk. Może nie do końca wypada mi ich chwalić (niech zrobi to ktoś inny…), ale chcę tylko przyznać im słuszność pomysłu Schulzlandu, który pozornie odbiega od Demiurgos plus, lecz jest równocześnie jego wspaniałą kontynuacją, swego rodzaju rozszerzeniem opcji widzenia, odbierania i rozumienia samej postawy Schulza oraz jego miasta.
Podczas spektaklu na ekranie bez przerwy toczy się akcja – akcja z Księgi Miasta, którą w zaskakującej postaci filmowej przygotowali pomysłodawcy projektu. Kamera nie odrywa się od ziemi, nie pokazuje nieba niby bojąc się wysokości. W przytłumionych, a zarazem jasnych czarno-białych kolorach pokazany jest bruk, uliczki, zaułki, podwórka, kamienice, bramy, schody, okna, mieszkania. Czas powoli płynie z ekranu, a jednocześnie wydaje się być zatrzymany, zastygły, dopominający się o przywrócenie mu jego zaginionej zawartości, jego utraconych znaczeń i znaków… Tu i ówdzie pojawia się czyjaś ręka, która otwiera kolejne bramy i drzwi, prowadząc widza ścieżkami nieznanego, ukrytego, tajemniczego Miasta, które walczy z własnym zatraceniem i wciąż na nowo się odradza, wyłania się z zapomnienia i żyje życiem własnym… Nagle w czyimś dziwnym opuszczonym mieszkaniu rozgrywa się akcja erotyczna – widzimy Józefa i Adelę: tych samych na ekranie, co na scenie… Nic się nie kończy i nic się nie zaczyna w tym filmie bez słów z niepokojącą muzyką w tle – wszystko po prostu trwa w swoim odmiennym od rzeczywistego tempie, wszystko pojawia się i wnet znowu znika, tworząc prowokację metafizyczną i intrygując widza do poszukiwania tych miejsc, które niczym ulotne wizerunki były przed chwilą na ekranie… Równolegle na scenie rozgrywa się dramat tworzenia ojca Jakuba i dociekań syna Józefa, dramat demiurgii i jej różnorodnych dróg wcielenia w czystej myśli i w pulsującej materii, m.in. w materii płci. Dramat na scenie kończy się klęską wzniosłej idei demiurgicznej, kiedy to z zakamarków pokrytych zeszłorocznymi zleżałymi gazetami wyłania się nieokiełzana, wrzeszcząca i buntująca się materia, która jednocześnie jest wyrazem buntu młodych i ich ambitnej pretensji do własnej demiurgii – na ekranie zaś zamyka się Księga Miasta żywego i pojawiają się dawne przedwojenne pocztówki z Drohobycza… Dramat i bunt zmieniają się na wyciszoną i wzruszająco smutną tonację, kiedy nie ma już Księgi Miasta na ekranie ani jej schulzowskich strażników na scenie… Przez chwilę nie ma nikogo, aż wychodzi jedna aktorka (Olga Pagutiak) i subtelnym głosem czyta swój tekst własny – o Brunonie Schulzu i jego Krainie…
Zostaje po tym przedstawieniu smutek i żal za zaginionym Schulzlandem, ale też radość i wzruszenie, że Kraina Schulza – mimo wszystko – istnieje… Istnieje między innymi dzięki ALTER-owi i jego o niej myśleniu, jej poszukiwaniu i odnalezieniu w zaskakujących formach łączących różne drogi wyobraźni i różne środki jej wyrazu.



Wiera Meniok
Lublin, 27 listopada 2007 r.

Studencki Teatr ALTER:
Demiurgos plus (wg Brunona Schulza, tłumaczenie: Andrzej Szkrabiuk, Wiera Meniok; adaptacja: Andrzej Maria Marczewski), reżyseria: Igor Meniok, Halina Dalawska – premiera 16 lipca 2004, Drohobycz
Demiurgos plus (wg Brunona Schulza, tłumaczenie: Andrzej Szkrabiuk, Wiera Meniok; adaptacja: Andrzej Maria Marczewski), reżyseria: Roman Walko – premiera 18 lutego 2005, Drohobycz
Jesteś Światłem. Metafizyczny dialog dramatyczny (tekst: Andrzej Maria Marczewski; tłumaczenie: Wiera Meniok), reżyseria: Roman Walko – premiera 19 listopada 2005, Drohobycz
Per aspera…(wg powieści Iwana Franki Skrzydło sójki ), adaptacja i reżyseria: Roman Walko – premiera 25 grudnia 2005, Drohobycz
Schulzland. Eksperyment sceniczny (wg Brunona Schulza, tłumaczenie: Andrzej Szkrabiuk, Wiera Meniok), adaptacja i reżyseria zbiorowa: Andrzej Jurkiewicz oraz Igor Stachniw, Dmytro Stećko, Włodzimierz Chudyk – premiera 5 listopada 2007, Drohobycz



< Poprzedni   Następny >
Kopiowanie zamieszczonych materiałów i ich wykorzystywanie bez zgody autorów jest zabronione 2002 - 2010. Wszystkie prawa zastrzeżone Niecodziennik Biblioteczny.