Walentyna Trojanowska Drukuj
poniedziałek, 04 styczeń 2010
image_001.jpgWalentyna Trojanowska, pedagog, pisarka i publicystka, córka Józefata i Franciszki z Filipowiczów urodziła się 9 listopada 1817 roku w Sławatyczach. Na chrzcie nadano jej imiona Walentyna – Karolina, a świadkami byli tudzież urodzeni i zamieszkali: Karol Werenberg – geometra w dobrach sławatyckich i Adam Górzki – Mejangole. W Sławatyczach ukończyła szkołę elementarną po czym w 1831 roku rodzice skierowali ją na pensję Plewińskiej do Warszawy. Tam uczył ją m.in. Stanisław Jachowicz, znany pedagog i bajkopisarz uznany później za pierwszego poetę piszącego dla dzieci. Kończąc pensję pozostała tam w charakterze nauczycielki. Uczennicą jej była Jadwiga Łuszczewska używająca później pseudonimu literackiego Deotyma. Trojanowska wyniosła z pensji ugruntowane przygotowanie pisarskie. Będąc w szacunku dla klasycznej literatury podąża za swoim mistrzem (Jachowiczem) ogłaszając w sposób czytelny swoje utwory poetyckie, począwszy od 1831 roku w następujących czasopismach i wydawnictwach zbiorowych: „Światowid” – czyli zbiór najciekawszych powieści i artykułów tak tłumaczonych jak i oryginalnych nauce i zabawie poświęconych, „Kłosy”, „Nowiny”, „Ognisko Domowe”, „Przegląd”, „Przyjaciel Ludu”, „Pierwiosnek”, „Jutrzenka”. W miesięczniku poświęconym filozofii, historii i literaturze pn. „Prace literackie wyjęte z Pielgrzyma”, „Dla Głodnych” – pismo zbiorowe z utworów kobiecego pisma wydane przez Stowarzyszenie Towarzystwa Oszczędności Kobiet we Lwowie.


W „Bardzie oswobodzonej Polski”, zawierającym utwory sygnowane i anonimowe z czasów powstania listopadowego i lat późniejszych, tłumaczyła poezję obcą. W latach 1843-48 współredaguje „Zorzę” tzw. dziennik młodemu wiekowi poświęcony, zasila ją opowiadaniami cyklicznymi m.in. takimi jak: „Wianki” i „Pamiętnik Lalki”. Oprócz pisanych prozą ważną pozycję stanowią jej wiersze. Mając 29 lat panna Walentyna przenosi się do Lwowa. Podejmuje tam pracę mentorki tj. domowej nauczycielki córek księżnej Jadwigi Zamoyskiej – Sapieżyny i księcia Leona Sapiehy.

Dla zabawy dziewczynek układała wieczorki, na których zgromadzały się rówieśniczki i panienki starsze z rodzicami. Obok gier towarzyskich wprowadzała wydawnictwo dzienniczka pisanego pod swoją redakcją. Stałymi współpracownikami byli Wincenty Pol i ksiądz Antoniewicz (1807-52), uczestnik powstania listopadowego, wybitny kaznodzieja i działacz klerykalny. „Dzwonek” przeczytany na wieczorku przez tydzień kursował od domu do domu za opłatą od przeczytania, po krajcarze. Drobne to pisemko miało powodzenie i niemałą przynosiło korzyść materialną na pożytek biednych. W domu dorastających córek Sapiehów urządza dla młodzieży wieczory literackie. Poddaje myśl urządzania zbiorowych godzin literatury polskiej z propozycją uproszenia do jej wykładów występuje do wspomnianego Wincentego Pola, którego żona była jej przyjaciółką. W jednym tygodniu zbiera po kilkanaście słuchaczek i rozpoczyna arcypożyteczne wykłady Pola za opłatą 10 guldenów miesięcznie od osoby. Była to rzecz dla tych osób bardzo interesująca i użyteczna, bo wyższych szkół żeńskich wówczas we Lwowie nie było, a w wychowaniu domowym uczono najwyżej obcych języków, muzyki i tańca.

Panna Walentyna w domu swoich pracodawców poznaje Juliana Horoszkiewicza (ur. 1816, zm. 1900) pisarza, pamiętnikarza, byłego więźnia politycznego, który od 1848 roku zaczął pracować jako osobisty sekretarz Leona Sapiehy – na posadzie tej pozostał przez 20 lat. W latach 1850-51 wydała cztery zeszyty wydawnictwa zbiorowego pt. „Dzwonek” gdzie prócz jej utworów znajdują się m.in. wiersze Juliana Horoszkiewicza. W 1851 roku zawiera z nim związek małżeński pozostając nadal do roku 1859 na posadzie u Sapiehów. Bliskich stosunków z Sapiehami nigdy nie zerwała, potwierdzeniem tego jest dzień 28 grudnia 1875 roku kiedy to księstwo Leonowie Sapiehowie obchodzili złote gody małżeńskie. Komendę owacji całej literacko – serwilistycznej koterii, gromadzącej się wokół ich domu objęła Walentyna Trojanowska – Horoszkiewicz. Zakłada we Lwowie pensjonat dla panien i prowadzi go nieprzerwanie przez 21 lat (1859-80). Była to wzorowo prowadzona pensja dla panien propagująca zasady chrześcijańskie i patriotyczne uznana za pierwszą świecką szkołę dla dziewcząt we Lwowie. Pensjonarką Trojanowskiej – Horoszkiewiczowej była m.in. Maria – Gabriela Janowska późniejsza znana pisarka używająca pseudonimu Gabriela Zapolska.

Celem pracy pedagogicznej i twórczości publicystycznej Walentyny Trojanowskiej – Horoszkiewicz było to co wydawało się najważniejsze na lata powstańcze tj. wpajanie poczucia narodowego, szczególnie w najmłodsze pokolenie.
Cenzura w okresie przed powstaniowym i w czasie samego powstania styczniowego nie dopuszczała na łamy prasy jakichkolwiek informacji o wystąpieniach antyrosyjskich, wybuchach walk, a następnie akcji powstańczych. Gdyby rekonstruować obraz ówczesnych wydarzeń postanie nie miało miejsca. Prasa została szczelnie odseparowana od wypadków powstańczych, a zrywy powstańcze przeciw rosyjskiemu zaborcy były, choćby ten najbliższy jej sercu z 11 lipca 1863 pod Janówką koło Sławatycz zakończony zwycięstwem powstańców i paniczną ucieczką oddziałów carskich.

Życie i twórczość sławatyckiej publicystki urozmaicił fakt obcowania z wieszczem narodowym, Adamem Mickiewiczem i jego rodziną w Paryżu. Była np. obecna na obiedzie pożegnalnym jaki wydali Czartoryscy (sąsiadujący majątkami z dobrami sławatyckimi) dla wyjeżdżającego w 1855 roku w miesiącu wrześniu do Turcji (przybył do Stambułu 22 września) – Adama Mickiewicza. Pozostawiła trwały zapis z tegoż pożegnania w czasopiśmie „Kłosy”. Miała czworo dzieci, z których syn Stanisław (1856-1905) był inżynierem konstruktorem budowy maszyn parowych. Projektował i wykonywał liczne wodociągi i urządzenia elektryczne m.in. w zakładzie kąpielowym w Rabce. Wykonał też projekt racjonalnego pozyskiwania energii wodnej potoku Bystry w Zakopanem dla fabryki papieru hrabiego Zamoyskiego. Córka Zofia (zmarła w 1941 roku) prowadziła idąc w ślady matki pensjonat żeński we Lwowie, później założyła własną szkołę muzyczną. Wnuczka tj. córka Stanisława nosząca imię po babci Walentyna Horoszkiewiczówna (1890-1949) była doktorem filozofii na UJ w Krakowie i sekretarzem Uniwersytetu Wileńskiego.

Walentyna Trojanowska – Horoszkiewicz zmarła po wieloletniej chorobie 25 września 1891 roku i spoczywa we Lwowie, w południowo – wschodniej części cmentarza Łyczakowskiego, oznaczonej numerem IX pole nr 58, w grobowcu rodzinnym zbudowanym wg. projektu Adolfa Kuchna. Pośmiertnie zostały wydane we Lwowie w roku 1893, nakładem księgarni Jakubowskiego i Zadurowicza „Deklamacje – zbiór poezji do użytku zakładów wychowawczych” z którymi była związana przez całe dorosłe życie. Również pośmiertnie wydano nakładem Michała Areta w 1899 roku „Wiersze i deklamacje dla dzieci” oraz w przedziale „Kochajmy się bracia” na stronie 234 odnalazłem wiersze Walentyny Trojanowskiej – Horoszkiewicz wśród tak znanych pisarzy jak Konopnicka, Jachowicz, Lenartowicz, Fredro, Poll, Kraszewski, Mickiewicz, Syrokomla.

Odnosząc się z należną estymą do rozsławiającej sławatycki rodowód, Walentyny Trojanowskiej – Horoszkiewicz pragnę zwrócić uwagę na znaczące dla kultury polskiej nazwiska z jakimi dane jej było obcować, a także na potomstwo jakie wydała. Znaczenie jej działalności dla kultury polskiej w okresie zaborów nie jest dotychczas docenione.
Załącznik:
a) akt urodzenia Walentyny Trojanowskiej (ochrzczonej w sławatyckim kościele).




Opracował dla potrzeb „Niecodziennika Bibliotecznego” społeczny regionalista - Krzysztof Gruszkowski – Lublin (rodem ze Sławatycz).





< Poprzedni   Następny >
Kopiowanie zamieszczonych materiałów i ich wykorzystywanie bez zgody autorów jest zabronione 2002 - 2010. Wszystkie prawa zastrzeżone Niecodziennik Biblioteczny.