Wieczór Profesora Panasa w bibliotece Drukuj
poniedziałek, 25 styczeń 2010
Wieczór Panasa - Zdjęcie 001Modlitwą z Psalmu 23: „Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach...” - rozpoczął się wieczór poświęcony pamięci w piątą rocznicę śmierci Profesora Władysława Panasa ( 28 III 1947- 24 I 2005}. Postać niezwykła w świecie naukowym. Wytrawny naukowiec -  badacz m.in. Brunona Schulza, ale i oddany bez reszty Lublinowi. Na spotkaniu był obecny kolega z ławy szkolnej z Dębicy (1954-1962) Wacław Sadowski.
Film dokumentalny trwający 58 minut, zrealizowany przez piszącego te słowa - Profesor, który urodził się w Dębicy – przybliżył historię Władysława Panasa z lat dzieciństwa w Dębicy - wspomnienia kolegów i nauczycieli oraz z Liceum  Ogólnokształcącego w Kołobrzegu. Sylwetka bohatera filmu, jakim zapamiętano go już w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, rysowała nam postać, która uwielbiała czytać książki, wręcz je „połykała”. Autor filmu szukał odpowiedzi, skąd się biorą tacy
ludzie jak Władysław Panas?. Dotarł nawet do kolegi z internatu w Kołobrzegu, Grzegorza Daciowa,  mieszkającego z Władkiem przez cztery lata w jednym pokoju.

Na tle kolegów i rzeczywistości powojennej, która nie była dla Panasa łatwa – ojciec zmarł, gdy miał siedem lat – wyrasta nam Władek, który już wtedy zaczął „czytanie świata”. Konsekwencja, upór i nietuzinkowa ambicja sprawia, że idzie do LO w Kołobrzegu, a potem na studia polonistyczne do Poznania. Marzec 1968 roku przerywa marzenia młodego człowieka o studiowaniu tego co pragnął. W absurdalny sposób trafia do więzienia w Śremie,  zaraz potem zostaje skreślony z listy studentów Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Dzięki znajomości jego opiekunki roku - dr Zofii Trojanowiczowej z dr Danutą Paluchowską trafia w lutym 1969 roku na studia do Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. I tutaj pozostaje - pisze pracę magisterską, broni doktorat, zdobywa  profesurę. Był aktywny w życiu  kulturalnym miasta. Teraz pamięta o nim nie tylko jego Zaułek, ale  i przyjaciele.
Publikacja „Czytanie świata zaczyna się w Dębicy...”,  autorstwa Jerzego Jacka Bojarskiego, uzupełnia się z filmem, zawiera nieznane fragmenty biografii Profesora, wiele niepublikowanych i nieznanych dotychczas zdjęć archiwalnych. Poznajemy wreszcie życiorys autora „Bruno od Mesjasza” napisany własnoręcznie, kiedy zdawał na studia do Poznania.
Prezentację filmu i publikacji dopełniała wystawa rysunków „wokół Panasa „, wykonanych przez Benka Homziuka na potrzeby filmu, ale i publikacji, którą możemy jeszcze oglądać w Filii nr 21 MBP, Rynek 11.
Gośćmi szczególnymi spotkania byli: żona – Teresa Panas i Wacław Sadowski, którzy wspominali postać Profesora. Student Władysława Panasa, obecnie profesor KUL-u, Sławomir Żurek, opowiadał jak pod jego czujnym i życzliwym okiem budował swoją własną bibliotekę.
Jerzy Jacek Bojarski

Jerzy Jacek Bojarski,Czytanie świata zaczyna się w Dębicy...Dębica-Lublin 2010, ss.28 [fotografie i rysynki]
Wstęp - Zbigniew Milczarek,
Rysunki - Benek Homziuk
wydawca - Miejska Biblioteka Publiczna im. H.Ł. w Lublinie
współpraca Ośrodek "Brama Grodzka- Teatr NN"

materiały video i foto przygotował Jerzy Jacek Bojarski

Wideo:
Film - 001 Fragment filmu: Profesor, ktory urodził się w Dębicy - Dyplom uznania dla Dyrektora MBP Piotra Tokarczuka-czyta Mirosław Terlecki  wójt gminy Rymań (4846 KB, 46 sek.)
Film - 002 Teresa Panas, żona Profesora (10483 KB, 107 sek.)
Film - 003 Wacław Sadowski wspomina Władysława Panasa (12594 KB, 207 sek.)

Fotografie:
Wieczór Panasa - Zdjęcie 002
Wieczór Panasa - Zdjęcie 003
Wieczór Panasa - Zdjęcie 004
Wieczór Panasa - Zdjęcie 005
Redaktor Naczelny RL Ryszard Montusiewicz
Wieczór Panasa - Zdjęcie 007
Wieczór Panasa - Zdjęcie 008
Wieczór Panasa - Zdjęcie 009
Wacław Sadowski i Teresa Panas
Wieczór Panasa - Zdjęcie 010
Wieczór Panasa - Zdjęcie 011
Wieczór Panasa - Zdjęcie 012
Teresa Panas

< Poprzedni   Następny >
Kopiowanie zamieszczonych materiałów i ich wykorzystywanie bez zgody autorów jest zabronione 2002 - 2010. Wszystkie prawa zastrzeżone Niecodziennik Biblioteczny.