Siedem Bram Jerozolimy Krzysztofa Pendereckiego ...
wtorek, 20 luty 2018
siedem_bram_plakat.jpg„Siedem Bram Jerozolimy” Krzysztofa Pendereckiego czyli muzyczne zwieńczenie obchodów 700-lecia Lublina i inauguracja 100-lecia KUL.
„Siedem Bram Jerozolimy” to utwór brzmieniowo i emocjonalnie – monumentalny, posiłkujący się olbrzymią obsadą wykonawczą (1), która budzi respekt dopiero przy wykonaniu na żywo. Nie, nie wbija w fotel od pierwszej nuty, nawet nie od pierwszej części, która jest chyba jednak (myślałam, że tylko przy słuchaniu nagrania, ale i na żywo) za długa i nużąca. Ale kolejne wciągają coraz mocniej i mocniej.
 Cz.VI, gdy zostają odczytane słowa Proroka Ezechiela  [Ezechiel 37, 1-10] – tu przez aktora Sławomira Hollanda w roli narratora, który był niesamowity!  - przenosi słuchaczy do innego czasu i miejsca. Tysiące lat wstecz, na pustynię, gdzie można jeszcze usłyszeć Głos Boga, który symbolizowała trąbka basowa /dwukrotne solo muzyka Sinfonii mogło przyprawić o dreszcze/ i …kołatanie kości. To dźwięk tubafonów (2) był potrzebny kompozytorowi do oddania odgłosów szkieletów, łączących się w całość kości ludzkich z cz. VI, która jest muzycznym obrazem recytowanego po hebrajsku fragmentu o „Dolinie suchych kości”. Zdecydowanie ta część też najbardziej przykuła uwagę słuchaczy. Ale już od drugiej było coraz goręcej i do wieńczącego całość, trwającego aż 25 sekund (!) akordu E-dur (Penderecki kończy jak Bach tercją pikardyjską) czas biegł coraz szybciej. Należy podziwiać, że kończący w tym roku 85 lat (sic!) kompozytor – Maestro Penderecki – sam stanął za pulpitem dyrygenckim tego tak wymagającego dzieła (3). Razem z nim Orkiestra Sinfonietta Cracovia, Chór Filharmonii Krakowskiej, Chór KUL/UMCS oraz soliści: Iwona Hossa, Karolina Sikora, Anna Lubańska, Adam Zdunikowski, Piotr Nowacki i aktor Sławomir Holland w roli narratora znakomicie wykonali dla lubelskiej publiczności „Siedem Bram Jerozolimy” 9 lutego 2018 r. w Sali operowej CSK. Czy dlatego, że jesteśmy w tak dużym stopniu wzrokowcami, wysłuchanie na żywo, z możliwością oglądania tego „dziania się” na estradzie, zwłaszcza dwóch perkusyjnych maszynerii– tubafonów, miało ogromny wpływ na fantastyczny odbiór dzieła. 
Czytaj całość...
Sławomir Jacek Żurek, Kwiatki Andrzeja Nikodemowicza
poniedziałek, 12 luty 2018
image_001.jpgimage_005.jpgMinęła pierwsza rocznica śmierci prof. Andrzeja Nikodemowicza, jednego z największych kompozytorów polskich XX i XXI w. O tym, że to wybitny muzyk, wykładowca uniwersytecki i pedagog wiedzą wszyscy, niewiele jednak osób orientuje się, co do jego humoru, energii i woli życia. Andrzeja Nikodemowicza poznałem wiosną roku 1983, dzięki Drodze Neokatechumenalnej, na którą obaj trafiliśmy po wysłuchaniu katechez w dawnym kościele Ojców Jezuitów przy ulicy Królewskiej 9 w Lublinie. Choć byłem wtedy licealistą, a Andrzej poważnym pracownikiem naukowym, szybko znaleźliśmy wspólny język. Łączyła nas skłonność do żartów i opowiadania dowcipów. Prof. Nikodemowicz wykorzystywał wiele okazji do tego, by innym umilać życie opowiastkami czy to z własnej, czy cudzej biografii. Sam też dawał wiele okazji, by swoim zachowaniem bawić innych. Pamiętam szczególnie trzy występy – nie muzyczne – w jego mistrzowskim wykonaniu, a ze względu na umiłowanie przez niego przyrody, Boga i ludzi można powiedzieć, że miały one w sobie coś franciszkańskiego, nazwijmy więc je za biografami świętego Franciszka z Asyżu: „Kwiatkami Andrzeja Nikodemowicza”.
fot. kolor Jerzy Jacek Bojarski, fot. czarno-białe z archiwum rodzinnego


Czytaj całość...
Pamięć o kompozytorze to wykonywanie jego dzieł. Pierwsza rocznica śmierci Andrzeja Nikodemowicza.
poniedziałek, 12 luty 2018
image_004.jpgSpotkanie rocznicowe z muzyką Andrzeja Nikodemowicza poprzedziła uroczysta msza, celebrowana przez Jego Ekscelencję Księdza Biskupa Mieczysława Cisło wraz z dyrektorem Wydawnictwa „Gaudium” ks. dr. Markiem Szymańskim, ks. Mirosławem Matusznym oraz ks. prof. Alfredem Wierzbickim, który wygłosił kazanie, w zakończeniu bardzo osobiste, bo nawiązujące do przyjaźni z Profesorem.
Rzadko się zdarza /a szkoda/ w czasie mszy usłyszeć piękny dźwięk sopranu i towarzyszące mu organy we fragmentach Bachowskich. A przecież jest to muzyka najbardziej do słuchania podczas modlitewnego skupienia predystynowana, bo z myślą o nim tworzona.
Dyrektor Wydawnictwa "Gaudium" ks. dr Marek Szymański
fot. Małgorzata Nikodemowicz
Czytaj całość...
Czym jest i po co powstało Towarzystwo Muzyczne? 120 lat Towarzystwa Muzycznego w Lublinie.
poniedziałek, 22 styczeń 2018
image_037.jpg„Ranga i znaczenie humanistyczne muzyki pozostają dla uczniów wstydliwie ukryte” Jerzy STEMPOWSKI – Eseje dla Kassandry, Gdańsk 2005, s. 24
Towarzystwa Muzyczne powstawały w okresie gdy nie było jeszcze profesjonalnych instytucji kultury muzycznej takich jak filharmonie i szkoły muzyczne. Powstawały, aby umożliwić nowej klasie społecznej – mieszczaństwu - większy dostęp do  muzyki. Właściwie też większość członków stanowili właśnie – mieszczanie.
Do Polski idea trafiła z Niemiec, gdzie już w początkach XIX w. zakładano Musikverein. Najsłynniejszym Musikverein jest oczywiście ten wiedieński (1), a to dlatego, że otrzymał ogromne wsparcie (2) i mógł wybudować wspaniały pod każdym względem budynek, w którym do dziś ma swą siedzibę jedna z najlepszych orkiestr świata - Wiener Philharmoniker. Niezwykłe piękno Goldenen Saal i najwyższej próby akustyka tego miejsca, o czym każdy może się przekonać raz do roku podczas słynnego Koncertu Noworocznego transmitowanego na cały świat, świadczą o tym, że oddolna inicjatywa ludzi, którym droga jest idea upowszechniania muzyki, może doprowadzić do rezultatów wręcz spektakularnych.
Siedziba Towarzystwa Muzycznego im. Henryka Wieniawskiego Rynek 17 Lublin
fot. Jerzy Jacek Bojarski

Czytaj całość...
Wielogłos z promocji książki "czas i dźwięk"
poniedziałek, 22 styczeń 2018
image_028.jpgAgápe
Wzruszające spotkanie z książką w tle. Książką o Jednym i Jedynym w Swoim Rodzaju Człowieku, który cichym, skromnym a muzycznie bogatym twórczo życiem „nieźle wśród nas namieszał”. A że miał niezwykłe poczucie humoru i mądry dystans do siebie i świata, to wybaczy ten kolokwializm pod Jego adresem.
Czuło się, że zgromadzonych w Sali 208 na "KULowskich spotkaniach literackich" łączy miłość albo wielki szacunek, albo jedno i drugie. Adresatem tych uczuć był bohater 44 tekstów  zebranych
w zgrabnym, także wizualnie, tomie "Czas i dźwięk - spotkania z Andrzejem Nikodemowiczem". 
Są różne rodzaje miłości. Wiedzieli o tym doskonale starożytni Grecy, gdy dzielili ją na Erosa, Philosa
i Agápe. Ten ostatni, najwyższy jej rodzaj posiada niezniszczalny, absolutny, boski pierwiastek. Kto jaką miłość daje, taką – zbiera. Pierwszy raz doświadczyłam, że to  j e s t prawda. Ale trzeba było do tego Andrzeja Nikodemowicza!
fot. Jerzy Jacek Bojarski

Czytaj całość...
Poetycki Dwugłos
czwartek, 18 styczeń 2018
image_001.jpg
Czytaj całość...
DZIEŃ JUDAIZMU w LUBLINIE PO RAZ DWUDZIESTY PIERWSZY
czwartek, 18 styczeń 2018
image_028.jpg„Pokój! Pokój dalekim i bliskim!” (Iz 57,19)
W Auli Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie po raz dwudziesty pierwszy odbył się Dzień Judaizmu. W tym wyjątkowym wydarzeniu wzięli udział dwaj lubelscy hierarchowie lokalnego kościoła: abp Stanisław Budzik i bp Mieczysław Cisło do niedawna Przewodniczącym Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem.
Liturgia słowa rozpoczął śpiew kantorów z neokatechumenatu „Szema Izrael” . Do czytania z księgi proroka Izajasza komentarze dali: żydowski – rabin Boaz Pash,  katolicki – ks.  prof. Alfred Wierzbicki. Modlitwę św. Jana Pawła II za naród żydowski odmówił ks. Wierzbicki, a błogosławieństwa Aarona:
 Niech ci błogosławi Pan i niechaj cię strzeże; niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad tobą i niech ci miłościw będzie; niech obróci Pan twarz swoją ku tobie i niech ci da pokój  -  udzielił ksiądz arcybiskup Budzik.
fot. Jerzy Jacek Bojarski
Czytaj całość...
XXI DZIEŃ JUDAIZMU w LUBLINIE - PROGRAM
środa, 17 styczeń 2018
image_004.jpg„POKÓJ! POKÓJ DALEKIM I BLISKIM!” (Iż 57,19)
LUBLIN 17.01.2018.
Aula Metropolitalnego Seminarium Duchownego

    







16.00
Nabożeństwo Słowa Bożego                            
- Śpiew na wejście  „Szema Izrael”  - kantorzy z neokatechumenatu
- Powitanie – ks. Alfred Wierzbicki
- Czytanie Iz 57, 14-15, 19b; 58,1-11, - lektor
- Komentarz żydowski do Izajasza – rabin Boaz Pash
- Komentarz katolicki do Izajasza – ks. Alfred Wierzbicki
- Śpiew – kantorzy z neokatechumenatu
- Modlitwa wiernych - diakon
- Śpiew – rabin Boaz Pash
- Modlitwa św. Jana Pawła II za naród żydowski (celebrans)
- Błogosławieństwo Aaronowe (celebrans)
- Śpiew „Hawenu szalom” – kantorzy z neokatechumenatu
Czytaj całość...
Promocja książki "Czas i dżwięk". Spotkania z Andrzejem Nikodemowiczem
wtorek, 16 styczeń 2018
image_005.jpg
Czytaj całość...
Firma fonograficzna DUX wydała płytę CD pt. W kręgu Andrzeja Nikodemowicza
poniedziałek, 15 styczeń 2018
image_001.jpgLubelski Oddział Związku Kompozytorów Polskich wydał w połowie grudnia 2017 roku w prestiżowej firmie DUX w Warszawie płytę CD pt. „W kręgu Andrzeja Nikodemowicza”, poświęconą pamięci zmarłego w styczniu ubiegłego roku nestora lubelskich kompozytorów i obywatela honorowego Lublina, Profesora Andrzeja Nikodemowicza (1925-2017).
Na płycie znalazły się „24 Mini-Preludia” Mariusza Dubaja dedykowane Andrzejowi Nikodemowiczowi, „Suita” Tadeusza Majerskiego – nauczyciela fortepianu Andrzeja Nikodemowicza we Lwowie oraz „19 Ekspresji” ze zbioru „66 Ekspresji” Andrzeja Nikodemowicza. Wszystkie zamieszczone na płycie utwory zostały nagrane po raz pierwszy w historii fonografii.
projekt okładki:Dorota Kurzątkowska-Hałasa
fot. na okładce Jerzy Jacek Bojarski
Czytaj całość...
<< Start < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnia >>

Wyniki 61 - 70 z 2607
Kopiowanie zamieszczonych materiałów i ich wykorzystywanie bez zgody autorów jest zabronione 2002 - 2010. Wszystkie prawa zastrzeżone Niecodziennik Biblioteczny.